Автор Тема: Журнал «Odkrywca»  (Прочитано 9000 раз)

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #15 : 23 Январь 2025, 18 : 40 : 06 »
Magazyn Odkrywca № 7-8, 2003.
Znakowanie den lusek amunicji francuskiej.
« Последнее редактирование: 04 Апрель 2026, 09 : 57 : 07 от Читатель »

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #16 : 23 Январь 2025, 18 : 41 : 18 »
Magazyn Odkrywca № 7-8, 2003.
Znakowanie den lusek amunicji francuskiej.
(Вторая страница)
« Последнее редактирование: 04 Апрель 2026, 09 : 57 : 41 от Читатель »

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #17 : 23 Январь 2025, 18 : 46 : 06 »
Magazyn Odkrywca № 10, 2003.
Znatowanie amunicji strzeleckiej produkcji wloskiej  (маркировка стрелковых боеприпасов итальянского производства).

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #18 : 27 Январь 2025, 16 : 18 : 53 »
Magazyn Odkrywca № 2, 2004.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #19 : 27 Январь 2025, 16 : 31 : 03 »
Magazyn Odkrywca № 4, 2004.


Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #20 : 28 Январь 2025, 17 : 52 : 50 »
Журнал «Odkrywca» 9/2014.
Łódki i ładowniki nabojowe polskiej produkcji w okresie II RP.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #21 : 29 Январь 2025, 13 : 34 : 38 »
Magazyn Odkrywca  6/2002.
OZNAKOWANIE AMUNICJI STRZELECKIEJ.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #22 : 29 Январь 2025, 13 : 50 : 55 »
Magazyn Odkrywca  8/2002.
OZNAKOWANIE AMUNICJI STRZELECKIEJ
AMUNICJA NIEMIECKA CZ. 2

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #23 : 29 Январь 2025, 13 : 57 : 17 »
Magazyn Odkrywca  8/2002.
Jeszcze o amunicji.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #24 : 29 Январь 2025, 14 : 00 : 07 »
Magazyn Odkrywca  9/2002.
OZNAKOWANIE AMUNICJI STRZELECKIEJ
AMUNICJA NIEMIECKA CZ. 3.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #25 : 29 Январь 2025, 14 : 05 : 29 »
Magazyn Odkrywca  10/2002.
OZNAKOWANIE AMUNICJI STRZELECKIEJ
AMUNICJA NIEMIECKA CZ. 4.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #26 : 29 Январь 2025, 14 : 08 : 01 »
Magazyn Odkrywca  11/2002.
OZNAKOWANIE AMUNICJI STRZELECKIEJ
AMUNICJA NIEMIECKA CZ. 5.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #27 : 29 Январь 2025, 14 : 10 : 04 »
Magazyn Odkrywca  12/2002.
OZNAKOWANIE AMUNICJI STRZELECKIEJ
AMUNICJA NIEMIECKA CZ. 6.

Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #28 : 04 Апрель 2026, 10 : 05 : 32 »
Журнал «Odkrywca» №2, 2018.
Zaplon typu  «Austriackiego» w polskiej amunicji strzeleckiej w okresie II RP.


Оффлайн ЧитательАвтор темы

  • Ветеран
  • **********
  • СПАСИБО:
  • - Вы поблагодарили: 5
  • - Вас поблагодарили: 66
  • Сообщений: 1094
  • Страна: ru
Re: Журнал «Odkrywca»
« Ответ #29 : 06 Апрель 2026, 10 : 15 : 52 »
«Odkrywca» № 7, 2018.


AMUNICJA 77X56R MM (.303 BRITISH) W SŁUŻBIE POLSKIEJ — OKRES II RP

Brytyjska broń strzelecka a wraz z nią kaliber 7,7x56R mm (.303 British) trafiła do nas różnymi drogami i z różnych źródeł. Broń i amunicja tego typu była stosowana przez jednostki Wojska Polskiego w początkowym okresie jego istnienia w latach 1920—1927, głównie przez dwa rodzaje sił, a mianowicie piechotę i lotnictwo.
Na wyposażenie naszych jednostek trafiły trzy rodzaje brytyjskiego uzbrojenia strzeleckiego: karabin Enfield wz.14 (opisywany jako: karabin angielski Enfield Pattern w.14); Ikm Lewis wz.15; ckm Vickers wz.09 i wz.09/18.
Prawdopodobnie również niewielka część używanych u nas ckm-ów Colta wz.14 miała być również w kalibrze 7,7 mm.

Karabin Enfield wz.14
Broń ta mogła częściowo trafić do Polski wraz z batalionem Murmańczyków w grudniu 1919 roku. Co prawda podczas walk o Murmańsk i Archangielsk był on według relacji wyposażony w broń rosyjską, jednak jest wielce prawdopodobne, że podczas ewakuacji wojsk interwencyjnych z Rosji Radzieckiej alianci szczodrze zaopatrzyli Polaków na śdrogę powrotną. O tym świadczą zdjęcia Murmańczyków po powrocie do kraju. Jednostka została wkrótce wcielona jako III batalion do nowo formowanego Grudziądzkiego Pulku Strzelców (przyszły 64 pp).
Na wiosnę 1920 roku, w ramach bezpłatnej pomocy przyznanej nam przez Wielką Brytanię, mieliśmy otrzymać między innymi 50 000 sztuk karabinów Enfield wz.14 wraz z oporządzeniem. Dotarły one do nas prawdopodobnie w okresie lipiec/sierpień 1920 z opóźnieniem spowodowanym problemami w ich przesłaniu do kraju strajki dokerów angielskich, problemy z rozładunkiem w Gdańsku).
Według informacji, w trakcie Bitwy Warszawskiej dysponowano już pewną ilością tej broni, o czym Świadczą zapisy o stanie uzbrojenia polskiej 5. Armii, gdzie wykazywano na stanie 6329 sztuk karabinów. Być może pochodziły one właśnie z tej dostawy.
W tę broń były (lub mogły być) wyposażone w tym okresie następujące ednostki WP: 201 Ochotniczy Pułk Szwoleżerów (później 3 Pułk Szwoleżerów Mazowieckich), 203 Ochotniczy Pułk Ułanów (później 27 Pułk Ułanów), 211 Ochotniczy Pułk Ułanów.
Posiadały ją również ochotnicze formacje policyjne: 213 Ochotniczy Pułk Piechoty (Policyjny Pułk Piechoty), Ochotniczy Szwadron Policji Konnej (3 Szwadron Dywizjonu Huzarów Śmierci).
Jak widać z tego wykazu jednostek świadczyć to może o tym, że większość tej broni trafiło właśnie do jednostek z Armii Ochotniczej formowanej przed Bitwą Warszawską.
W 1922 roku, po ujednoliceniu uzbrojenia w jednostkach Wojska Polskiego, w broń tę wyposażono pułki 30 Dywizji Piechoty (wcześniej jako Brygada Syberyjska), a mianowicie 82 pp, 83 pp, 84 pp oraz częściowo dwa pułki jazdy 5 i 9 Pułk Strzelców Konnych (po 198 szt.).
Broń ta znajdowała się na wyposażeniu wojska bardzo krótko, gdyż już w roku 1924 wycofano ją z użytkowania. Po wycofaniu jej ze służby w wojsku broń ta została sprzedana lub wymieniona na inne uzbrojenie z innymi krajami.

Niewielka część kb Enfield wz.14 pozostała w kraju i trafiła do:
— na stanie wojska — 5320 szt. (w 1926) — broń przekazana do KOP-u,
— Policji Państwowej — 7041 szt. (1925 r. — z czego w Warszawie — 2281 szt.) — broń ta około roku 1928/29 została wycofana z formacji policyjnych,
— Korpusu Kadetów,
— Przysposobienia Wojskowego — brak danych,
— Związku Strzeleckiego „Strzelec” — brak danych.
Z wrześniowych walk w 1939 roku istnieją pojedyncze przekazy i informacje o używaniu jeszcze tej broni przez różne formacje paramilitarne, głównie oddziały PW i ZS pełniące funkcje wartownicze lub przyłączające się ochotniczo do Batalionów Obrony Narodowej.

Lkm Lewis wz.15
Brak jest szczegółowych informacji, jakimi drogami dotarł do nas lkm Lewis wz.15 w wersji lądowej. Prawdopodobnie pochodził on z zakupów prowadzonych przez polską misję w Paryżu. Natomiast trzeba mieć na uwadze to, że część tego typu broni podawana w zestawieniach była w kalibrze 7,62x54R i pochodziła ze zdobyczy wojennej w latach 1919-1920 na bolszewikach.
Broń w wersji lotniczej docierała do nas głównie wraz z zakupami samolotów z Francji i Anglii.
Po ujednoliceniu uzbrojenia w 1922 roku w oddziałach piechoty Ikm-y Lewisa zostały przydzielone po 54 szt. Ikm-u na pułk w: 1 Dywizji Górskej (1 psph, 3 psph, 4 psph), 2 Dywizji Górskej (2 psph, 5 psph, 6 psph). Po 27 szt. lkm-u na pułk przydzielono w: 22 Dywizji Piechoty (2 pp, 5pp, 6pp), 24 Dywizji Piechoty (17 pp, 38 pp, 39 pp), 26 Dywizji Piechoty (10 pp, 18 pp, 37 pp), 30 Dywizji Piechoty (82 pp, 83 pp, 84 pp).
Broń ta pozostawała na wyposażeniu tych jednostek prawdopodobnie do roku 1927.
W lotnictwie km-y Lewisa służyły dłużej, bo jeszcze do około roku 1927/28, kiedy to wycofano je z eskadr liniowych, zastępując je km-ami Vickersa wz.F kalibru 7,92x57 mm.
W roku 1928 zlecono wykonanie w Zbrojowni Nr 2 w Warszawie modernizacji i remontu 10 szt. km Lewisa w wersji obserwatorskiej z dostosowaniem do amunicji kalibru 7,92x57 mm. Następnie w 1930 roku zdecydowano się przerobić partię 357 km Lewisa (5 różnych wersji), ujednolicając je do jednego wzoru i kalibru 7,92 mm. Km-y Lewisa zużyte i nie nadające się do remontu pozostały w pułkach lotniczych i wykorzystywano je do wyczerpania się zapasów amunicji kalibru 7,7 mm. Przerobione km-y Lewisa zostały skierowane do jednostek szkolnych, gdzie były użytkowane do roku 1934, trafiając ostatecznie do magazynów.
W roku 1937 sprzedano i wysłano prawdopodobnie do Hiszpanii z przeznaczeniem dla wojsk republikańskich pozostałe w magazynach Lewisy w liczbie: 112 sztuk w wersji lądowej (jednak prawdopodobnie kalibru 7,62 mm) o wartości 45 000 zł oraz 300 szt. w wersji lotniczej (kaliber 7,7 mm) o wartości 120 000 zł. Pośrednikiem w tej transakcji była firma „Grimard”, a oficjalnym importerem broni Haiti.
We wrześniu 1939 roku pojedyncze sztuki lkm-ów miały służyć w obronie Wybrzeża (były to prawdopodobnie km-y przekazane wcześniej Marynarce Wojennej).

Ckm Vickers wz.09
O ckm Vickers kalibru 7,7 mm wz.09 i wz.09/18 jako sprzęcie wyposażenia piechoty jest niewiele informacji. Prawdopodobnie od początku jego ilości były znikome i nie znalazły się one na wyposażeniu jednostek pierwszoliniowych.
W latach 1924—25 część ckm-ów Vickersa miała być sprzedana w ramach wymiany z Łotwą (przekazano 49 szt. kalibru 7,7 mm oraz 69 szt. kalibru 7,62 mm).
Pozostałe egzemplarze służyły jak sprzęt szkoleniowy w lotnictwie, szkolnictwie wojskowym lub trafiły na magazyn. Natomiast w lotnictwie ckm-y jako broń stała pilota były podstawowym wyposażeniem samolotów sprowadzanych z Anglii i Francji.
W 1929 roku wycofano z użytkowania ckm-y kalibru 7,7 mm. 400 sztuk broni przekazano do Zbrojowni nr 2 w Warszawie w celu remontu i modernizacji, dostosowując je do naboju 7,92x57 mm. W ramach modernizacji dodatkowo zwiększono ich szybkostrzelność do 1000 st./min. W latach 30. przerobiono w ten sposób kolejną partię 400 szt. ckm Vickersa w wersji lotniczej.

Amunicja
Pierwsze większe partie amunicji kalibru 7,7x56R mm mogły do nas dotrzeć wraz z powrotem batalionu Murmańczyków, jednak brak jest tu jakichkolwiek informacji o stanie ilościowym.
Większa dostawa, o której wiadomo, dotarła do nas w roku 1920, kiedy to w ramach pomocy z Wielkiej Brytanii wraz z innym sprzętem wojskowym przekazano 50 000 000 sztuk amunicji.
3 maja 1920 roku odpłynął do Gdańska statek „Neptun” z ładunkiem, którego część stanowiła partia naboi 7,7 mm w ilości 27 577 000 sztuk. Następny transport na statku „Jolly George” miał odpłynąć 10 maja z ładunkiem między innymi pozostałej partii amunicji karabinowej. Jednak na skutek strajku dokerów wysyłka ładunku do Polski się opóźniła i musiała się odbyć w inny sposób. Dopiero 7 sierpnia statek „Junio” z tym materiałem wojennym mógł odpłynąć do Gdańska.
Amunicja, jaką otrzymaliśmy, pochodziła zapewne z powojennych zapasów magazynowych i nie były wyszczególnione jej typy. Choć jest prawdopodobne, że część z niej była przeznaczona również na użytek lotnictwa i zawierała amunicję specjalną.
Nie ma co prawda bezpośrednich źródeł o innych dostawach amunicji tego typu do kraju, ale na podstawie zachowanych zapisów trafiała do nas, oprócz amunicji brytyjskiej, równiez amunicja 7,7 mm produkcji francuskiej i amerykańskiej głównie z przeznaczeniem dla lotnictwa.
Przez cały czas użytkowania broni kalibru 7,7x56R mm amunicja do niej była importowana. Przy czym amunicja nie była prawdopodobnie specjalnie kontraktowana w tym zakresie, że nie posiadała jakiś specjalnych oznaczeń na amunicji ani tez opisów polskich na skrzyniach. Była ona oznaczona standardowo jak dla danego kraju jej producenta. Nie ma jednak szczegółowych informacji na temat wielkości tego importu.
Nie podjęto również w międzyczasie prób jej produkcji w kraju ze względu na wcześniejsze ustalenia w zakresie unifikacji uzbrojenia w armii polskiej. Nie wiadomo również czy zakłady zbrojeniowe (zbrojownie) podejmowały się prób dotyczących ponownej elaboracji wystrzelonej amunicji. Odnalezione do tej pory artefakty amunicji tego kalibru jednak na to nie wskazują.
Problemy wojska natury finansowej przy jej zakupie oraz transportowe powodowały pogłębiający się kryzys w swobodnej dostępności do niej, który był jedną z przyczyn jej szybkiego wycofania z uzytku przez wojsko w drugiej połowie lat 20.

Amunicja: wyprzedaż stocków
Wraz z wycofaniem z użytkowania broni kalibru 7,7 mm oraz jej sprzedażą, systematycznie pozbywano się również amunicji kalibru 7,7x56R mm (w spisach figurująca jako 7,69 mm), sprzedając ją z zalegających stanów magazynowych. Wiadomo o czterech takich przeprowadzonych transakcjach:
— 1930, Estonia — 2,5 miliona sztuk,
— 1931, Estonia — 6,3 miliona sztuk (o wartości 322 505 zł),
— 1931, Grecja — 2,5 miliona sztuk.
W 1937 wraz z lkm-ami Lewisa sprzedano również amunicję kalibru 7,7 mm w ilości 7 mln sztuk i wycenionej na wartość 546 000 zł.

Pakowanie amunicji
Amunicja kalibru 7,7 mm przeznaczona dla Polski była pakowana standardowo jak amunicja danego kraju w tym kalibrze (oryginalne pakowanie), cytując tu z opracowania „Uzbrojenie płatowców”: „Wszystkie naboje opakowane są w angielskie lub francuskie opakowania. Amerykańskie opakowanie oznaczone jest przez U.S. na pokrywie skrzyni. Wszystkie paczki i skrzynki z amunicją dla lotnictwa posiadają napis „Aviation”, taka amunicja jest opakowana, sprawdzona i dokładnie skalibrowana”.
Amunicja produkcji brytyjskiej z pociskami zwykłymi MKkVII była pakowana po 10 szt. w pakiety owinięte szarym papierem, następnie pakiety te były pakowane w skrzynie drewniane po 1100 szt. lub mniejsze po 500 szt. lub metalowe skrzynie po 1200 szt. Amunicje w ładownikach pakowano do skrzyń po 840 szt.
Amunicja do broni maszynowej pakowana była w kartonowe pudełlka po 48 szt., a następnie do skrzyni (po 20 szt.) o pojemności 960 szt. lub mniejszej na 480 szt. nabojów.
Amunicja specjalna smugowa typu S.P.G. oraz zapalająca (Buckingham) pakowana była w skrzynie po 480 szt. lub 1280 szt.
Amunicja produkcji francuskiej pakowana była w kartonowe pudełka po 98 szt., 21 pudełek trafiało do metalowej skrzyni o pojemności 2058 szt.

Typy amunicji
Stosowano powszechnie znane typy amunicji. Najlepszy będzie cytat z podręcznika, m.in. jako ciekawostka zabytku kultury technicznej pisemnej:
„NABOJE ZWYKŁE posiadają płaszcz z miękkiej stali, wewnątrz którego mieści się w części przedniej aluminium, zaś w tylnej ołów. Naboi używa się do strzelań szkolnych.
NABOJE O POCISKU PRZEBIJAJĄCYM/A.P.X.4./ posiadają płaszcz miedziany, w którego wnętrzu znajduje się rdzeń stalowy ostro zakończony. Ostrze pocisku jest ścięte, kolor czarnobrunatny. Pociski te zdolne są przebijać stalowe części motoru i opancerzenia.
NABOJE O POCISKU ŚWIETLNYM S.P.G. Wewnątrz płaszcza stalowego znajduje się w części przedniej ołów, zaś w tylnej miedziany cylindryczny zbiornik z masą świetlną, która jest od tyłu widoczna jako masa Szarego koloru. Masa ta zapala się po opuszczeniu lufy i świeci jasnym biało-zielonkawym kolorem na przeciągu 600 m. Pociski te pozwalają kierować ogniem bez pomocy celownika, łatwo więc można za ich pomocą skierować wiązkę strzałów do celu. Kolor samego pocisku jest ciemniejszy od pocisków zwykłych, może jednak być niklowany jak zwykłe.
NABOJE O POCISKU PRZEBIJAJĄCO-ŚWIETLNYM /T.P/. Wewnątrz grubego płaszcza miedzianego mieści się w części przedniej rdzeń stalowy krótszy jak w A.P.X.4, zaś w tylnej części posiada nieco w mniejszej ilości masy świetlnej, jak w S.P.G. Pocisk ten łączy w sobie zalety pocisków A.P.X.4iS.PG., zapala się zaraz po opuszczeniu lufy i świeci różowo na przeciągu 400 m. Masa świetlna widoczna z tyłu pocisku jest koloru różowego tylko z wierzchu. Głębiej przechodzi w kolor szary jak w S.P.G. Kolor pocisku miedziany.
NABOJE O POCISKU ZAPALAJĄCYM/BUCKINGHAM. Płaszcz z stalowej blachy niklowanej jest napełniony w części przedniej fosłorem, a w części tylnej ołowiem, który posiada kanalik pod płaszczem. Koniec kanaliku połączony jest z otworkiem z boku pocisku, który jest również zalany ołowiem. Ołów w czasie przechodzenia pocisku przez lufę rozgrzewa się, otworek z boku pocisku otwiera się a a fosfor zapala. Kanalik później służy do dopływu powietrza dla zapalonego fosforu. Pociski te zapalają łatwopalne przedmioty, jak benzynę, gaz i t.p.
Naboje te oddają dużą usługę przy walce przeciw balonom, do których należy strzelać z blizkiej odległości i możliwie gęstą wiązką, gdyż w takim tylko wypadku działanie tego pocisku (zapalenie) jest niezawodnem. Pociski te różnią się od zwykłych tem, że po wyjęciu ich z luski widać z boku maleńki otworek zakryty ołowiem. Podczas lotu wydziela pocisk biały dym. UWAGI: Pociski zwykłe i A.P.X.4 są trochę krótsze od T.P. Pocisk 1T.P. jest krótszy od S.P.G. i Buckingham”.

Zastosowanie
Amunicja stosowana w lotnictwie miała również opracowane zalecenia stosowania w zależności od rodzaju celów, które miała zwalczać, oraz dostępności typów amunicji w danym momencie.
Do ostrzeliwania celów naziemnych t.j. kolumn piechoty, rowów strzeleckich i innych lekkich umocnień dla łatwiejszego celowania do amunicji dodawano pocisk świetlny przykładowo: 5x zwykły + SPG. Natomiast w przypadkach zwalczania celów powietrznych sugerowano stosowanie kombinacji załadowania taśm w następujący sposób: „Zależnie od posiadanych zapasów ładujemy taśmy w sposób następujący:
1. APX4+SPG+Buck ...
2. TP+Buck+TP+Buck ...
3. APX4+Buck+TP+Buck+APX4 ...”
Natomiast w szczególnych przypadkach dla zwalczania balonów przeciwnika należało ładować taśmy w następującym porządku:
5xBuck + SPG+APX4 ...

Okres II RP nie był jednak końcem przygody z kalibrem 7,7x56R mm na naszych ziemiach i dla naszych antenatów o czym być może wkrótce.

 


------

Объявления  Профиль  Личные сообщения  Галерея  Галереи пользователей  Библиотека